W którymś z poprzednich wpisów pisałem, jak można chronić się przed wszędobylskim spamem. To normalne, że otrzymuję takie wiadomości na adres email i w wypadku GMail’a trafiają one od razu do odpowiedniego folderu. Mimo wszystko, postanowiłem wypowiedzieć jawną wojnę lokalnym idiotom uprawiającym ten bzdurny proceder. Co mam na myśli mówiąc lokalnym? Chodzi o reklamy mniej typowe – nie takie, które reklamują jakieś kasyna, medykamenty czy proszące o przelew. Na celowniku znalazły się najczęściej nowe serwisy dotyczące gier komputerowych oraz warrezu. Można by wnioskować, że walka ta jest nieskuteczna, że nic nie można zrobić.
Może zabrzmi to dziwnie, ale obecnie co jakiś czas przeszukuję folder spam na mojej skrzynce. Jeżeli trafią się właśnie takie emaile-”perełki”, rozpoczynam działania. Najczęściej w nagłówkach lub treści znajduje się informacja mówiąca o tym, z jakiego adresu została wysłana wiadomość. Wystarczy sprawdzić poprzez ping a następnie w whois o kogo chodzi aby dowiedzieć się że… często ci kretyni wysyłają spam ze swoich normalnych kont hostingowych założonych w szanujących się polskich firmach. Następnie wysyłam email na adres abuse lub biura obsługi klienta hostingodawcy informując o zaistniałym zdarzeniu i podając w załączniku całą oryginalną treść emaila. Efekt? Myślicie pewnie, że mnie olano… otóż nie. Zrobiłem to już kilka razy i w efekcie zamknięto 3 serwisy… dwa razy piękną interwencję wykonała nazwa.pl, za ostatnim razem usunięto jedno z kont znajdujących się na serwerach firmy ovh.
Jak widać, ze spamem w poczcie elektronicznej, który nie zawsze jest odpowiednio oznaczany przez filtry można walczyć. Co prawda nie zawsze jest to skuteczne, ale jeżeli firma hostingowa szanuje samą siebie, nie pozwala klientom na takie działania i albo dostają oni upomnienia, albo też ich konta są zupełnie zamykane. Jeżeli zdarzy się Wam coś takiego, polecam spróbować – w tym drugim wypadku satysfakcja ze zniszczenia czyjejś „roboty” jest po prostu niesamowita…
Podobne wpisy:

Fajnie, że ktoś jeszcze działa w tym kierunku. Sam, również zgłaszam takie sprawy ale bez efektów.
Ja mam na to nieco inny sposób – skrzynkę główną mam „tajną”, czyli nie rejestruję jej nigdzie, na żadnych grach, forach, etc.
Do takich spraw mam inną skrzynkę, na którą rejestruję wszystko i tam mi cały spam przychodzi, wchodze na nią tylko by odebrać linki aktywacyjne, resztę olewam.
Słuchajcie no brak mi słów na smsowych spamerów !!!
Nie dawno zmieniłem numer telefonu gdzie miałem pełno znajomych aby mieć święty spokój od spamerów a tu dosłownie w drugi dzień nowej karty z plusa taka reklama przyszła:
„Prosze o kontakt z Firma Windykacyjną Q Credit S.A. w BARDZO WAZNEJ sprawie, Adam Olbracht, tel. 324452000″
no dziadz i tyle powiem dziady nad dziadami !!!!!!!!!!!!!!
Moi drodzy gdzie można zgłośic takiego spamera bo to przesada żeby co tydzień karte zmieniać.
Pablo, ja dostalam takiego samego smsa. i ciagle pytaja o jakiegos faceta. a to dzwonia z firmy windykacyjnej a to z kancelarii prawnej. ten numeer mam od jakiegos miesiaca. i zaczyna mnie to za przeproszeniem wkurzac… bo jak ja osoba w wieku 19 lat, ktora ledwo co skonczyla liceum ma miec problemy z firma windykacyjna czy z prawnikami. co za ludzie co za swiat…
Prawdopodobnie dostaliście czyjś bardzo stary numer, chociaż nie wiem czy to jest możliwe ;P Ja tak wiele razy miałem w przypadku sieci GG, gdzie po kilka razy musiałem zmieniać numer, bo pisali na niego ‘Znajomi Antka, Zosi i Małgosi’ dlaczego to ja ukradłem im numer ><