Wiktor Suworow – Kontrola

Twórcy materializmu dialektycznego uważali, że socjalizm to kontrola. Mieli rację. W kapitalizmie każdy ma własna miskę, talerz czy menażkę. W socjalizmie jest jeden wspólny kocioł i sprawiedliwy podział. W kapitalizmie nie ma tego, który rozdziela. Dlatego kapitalizm to wolność. Natomiast społeczeństwo sprawiedliwości społecznej musi mieć grupę ludzi kontrolujących wszystkie dobra i sprawiedliwie je dzielących. Ten, kto stoi przy kotle, ten, kto dzieli, uzyskuje tak wielka władze, o jakiej nie śniło się żadnemu kapitaliście. Socjalizm to władza mniejszości, to władza tych, którzy pilnują wspólnego kotła. Każda sprawiedliwość społeczna rodzi władze tych, którzy te sprawiedliwość urzeczywistniają. Sprawiedliwość to kategoria subiektywna. Ci, którzy pilnują kotła arbitralnie ustalają, co to jest sprawiedliwość. Tych przy kotle też trzeba kontrolować. I co jakiś czas segregować seriami z automatu…

Wstęp chyba wyjaśnia naprawdę wiele. Książka zatytułowana po prostu jako „Kontrola” napisana została przez Władimira Bogdanowicza Rezuna (o nim będzie kiedy indziej) i opisuje działania rządu ZSRR umożliwiające kontrolę obywateli podczas tzw. Wielkiej Czystki pod koniec lat 30′ ubiegłego wieku. Dlaczego postanowiłem o niej napisać? Ponieważ moim zdaniem jest naprawdę warta uwagi – akcję rozpoczyna rozstrzelanie przez tytułowe oddziały Kontroli… głównej bohaterki, Nastii Strzeleckiej.

W dalszych rozdziałach cofamy się w czasie i poznajemy losy Nastii. Osoba ta nie jest postacią autentyczną, lecz to wcale nie jest istotne, i bez tego książka w doskonały sposób oddaje ogrom terroru, bezlitosności i całkowitej obojętności rządów Stalina. Nie będę się rozpisywał na temat fabuły ponieważ nie ma to raczej sensu, aby odczuć efekt trzeba to po prostu samemu przeczytać. Powiedzieć mogę jedno: jeszcze w żadnej książce nie przedstawiono mi egzekucji ponad czterystu osób jako normalnej, typowej codzienności nie wartej uwagi nie mówiąc już o zapamiętaniu… Przesada? Może, mimo to świetnie oddaje pewien cytat:

Śmierć jest rozwiązaniem wszystkich problemów

Nie ma człowieka, i nie ma problemu…

Wcale nie trzeba szukać autora tej wypowiedzi – dla osób choć trochę interesujących się przeszłością jest on chyba już znany. Książkę jednym słowem polecam – jest niesamowicie mocna, ale to dobrze, tak powinny wyglądać realistyczne opisy.

Podobne wpisy:

  1. Wiktor Suworow – Akwarium
  2. Wiktor Suworow – Specnaz

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz