Na początku września doznałem niezłego szoku podczas przeglądania programu telewizyjnego. Szukając dobrych filmów przeglądam kanały takie jak Polsat, TVN czy TVN7, programy narodowe omijam szerokim łukiem ponieważ nad wyraz rzadko jest na nich coś, coś naprawdę można nazwać rozrywką.
Tamtego dnia było jednak inaczej, w programie na piątek znalazłem informację o tym, iż będę mógł obejrzeć (który to już raz?) pierwszą część Gwiezdnych Wojen czyli Mroczne Widmo. Patrzę co to za program – whooow, TVP2! Pozytywnie zaskoczony obejrzałem film. Po tygodniu sytuacja się powtórzyła, tym razem jednak można było zobaczyć Atak Klonów. Szybko załapałem więc o co biega – emitują co tydzień kolejne części z całej serii. Byłem ciekawy czy w takiej telewizji jak TVP2 będzie najnowsza z części – Zemsta Sithów… i tu kolejny szok – była!
Niestety, raj nie trwał tyle, ile trwać powinien – tydzień temu mogliśmy oglądać Nową Nadzieję a więc wczoraj powinniśmy zobaczyć Imperium Kontratakuje… niestety tak się nie stało. Co zawiniło? Oczywiście zmiany w programie – zamiast dokończyć naprawdę kultową serię, na TVP2 możemy zobaczyć kolejną serię Gwiazdy tańczą na lodzie…
Nie wiem co napisać w tej sytuacji… ja wiem, że sporo osób interesuje się tańcem, że takie „tv show” mają sporą oglądalność ale ile można? Ile razy widzieliśmy już Taniec z Gwiazdami czy może You can Dance? Sporo… zdarzyła się nawet sytuacja „edycji po edycji ostatniej”, co uważam za istną komedię. Czy jestem zły? Tak. Dlaczego? Ponieważ przez miesiąc myślałem, iż telewizja krajowa naprawdę może zasługiwać na opłacanie abonamentu. Myliłem się, nie zasługuje.
Podobne wpisy:

Brak komentarzy.
Dodaj komentarz