Uff… uwierzcie mi, ale już naprawdę ledwo mam siłę stukać na klawiaturze, dzisiaj było tyle wrażeń, tyle roboty, że mam już serdecznie dosyć. Mimo to cieszę się, że udało mi się w końcu poprawić jeden z moich pluginów stworzonych do systemu forum MyBB. Pozwala on na przeglądanie nieprzeczytanych postów i zapewnia tym samym szukajce funkcjonalność podobną do tej, którą znamy z phpBB by Przemo, a także phpBB w wersji 3.0.6 lub wyższej.

Co zostało poprawione? Przede wszystkim, gdy teraz usuwamy lub dezaktywujemy plugin, usuwa on po sobie pozostałość w postaci dodatkowego linku w szablonach forum. Śmieszne? Może i tak, ale funkcje wbudowane w MyBB nie były w stanie sobie z tym poradzić pomimo wielokrotnych prób, więc zrezygnowałem i stworzyłem pewien rodzaj obejścia, który eliminuje ten problem. Druga sprawa to oczywiście fakt dodania kompatybilności z nową wersją skryptu, a więc MyBB 1.6, o którym jakiś czas temu pisałem. Na szczęście tutaj silnik pozwolił na zachowanie kompatybilności wstecznej, a więc nowa wersja pluginu działa również z wersją 1.4, nadal jeszcze wspieraną.

Ostatnia zmiana jest niewidoczna dla użytkownika, ale jednak najważniejsza – poprzez dodanie mechanizmu zapisującego czas oznaczania for jako przeczytane, udało się znacznie poprawić skuteczność szukania nieprzeczytanych postów. Nadal nie mam stuprocentowej pewności, że wyszukuje wszystkie w wypadku dużych for (nie mam jak sprawdzić), ale sądzę, że będzie spisywać się znacznie lepiej niż poprzednia wersja. Dotychczasowych użytkowników zachęcam do aktualizacji, pozostałych natomiast, którzy prowadzą fora oparte na MyBB, o wypróbowanie pluginu mojego autorstwa, który jest oczywiście do poprania na łamach oficjalnego polskiego supportu. Jak zwykle, wszelkie uwagi są mile widziane.

Na forum SafeGroup pojawiła się ostatnio osoba, która za różne „przysługi” rozdawała innym osobom klucze licencyjne do różnego typu oprogramowania, w tym również do produktów firmy Microsoft. Wydało mi się to niezbyt legalne – raz, że przecież nawet pożyczanie nośnika z ich aplikacjami (nawet bez klucza) nie jest legalne, no chyba, że osoba której pożyczamy również ma ważną licencję, ale np. jej nośnik uległ zniszczeniu; dwa, że przecież wszystkie te licencje, zarówno na systemy Windows, pakiety Office i wszelkie inne narzędzia są przypisane chyba do danego konta studenta. Czytaj więcej >>

Comodo Internet Security 5 Beta

Po lipcowym Hot Zlocie na moim komputerze ponownie „zawrzało” w kwestii programów do zabezpieczania systemu. Wywołane to było nie tylko przez bardzo ciekawą sesję zorganizowaną na zlocie przez firmę Symantec, która dotyczyła sensowności rozwijania i opierania systemów antywirusowych na sygnaturach, ale i bardzo ciekawym gratisom jakie otrzymałem, czyli pakietom Norton 360 v4.0 oraz testowanym jakiś czas temu ESET Smart Security 4. Doszło do tego, że podobnie jak rok temu, znowu postanowiłem sprawdzić kilka programów. Co więcej, przed kilkunastoma dniami opublikowano wersję beta nowej odsłony pakietu Comodo Internet Security, którego instalację i konfigurację opisywałem na łamach bloga. Grzechem byłoby nie przyjrzeć się zmianom w nim wprowadzonym. Czytaj więcej >>

Pomimo premiery WordPress’a w wersji trzeciej, o której pisałem, a którą testowałem jeszcze gdy była w fazie beta, wydajność tego skryptu ciągle jest niezadowalająca. W wypadku hostingu który posiadam, system buforowania PHP jest już wykonywany po stronie serwera i w wypadku niezbyt często odwiedzanego bloga niestety daje to o sobie znać – cache jest często odświeżane. Najprawdopodobniej wyglądałoby to inaczej gdyby wizyt było 2-3 razy więcej, ponieważ wtedy mechanizm cache działa skuteczniej, wraz ze wzrostem liczby odwiedzin, spada jednostkowe obciążenie generowane przez każdą z nich. No ale mniejsza o to, zawsze można użyć jakiegoś plugin’u, który powinien zapewnić wzrost wydajności. Czytaj więcej >>

Kilka słów o mnie…

Zapowiadałem, zapowiadałem no i niestety terminowo tego nie zrobiłem. Miało być w tamtym tygodniu, jest jednak dopiero w tym. Co takiego zapowiadałem? Ano w końcu postanowiłem upublicznić moje imię i nazwisko tak, aby było kojarzone właśnie z tym blogiem i z moją osobą w rzeczywistości. Z tej racji postanowiłem dodać odpowiednią podstronę, na której możecie dowiedzieć się kilku rzeczy na mój temat, a także zajrzeć w internetowe miejsca, w których można mnie spotkać. Z racji wieku i płci nie obawiam się o prywatność, czy też podstępny atak ze strony jakiegoś psychopatycznego zboczeńca. Niemniej jednak, nie znajdziecie tu mojego zdjęcia. Przyznam się bez bicia – fotogeniczny nie jestem, blog nie nazywa się „fotka”, a na dodatek nie mam zamiaru niczego upiększać i „pozować” do zdjęcia. Przy okazji chciałbym również dodać, że na blogu pojawiła się informacja dotycząca licencjonowania materiałów tu zawartych. Dla jasności chyba wezmę przykład z Marcina Łuniewskiego i jeszcze w tym tygodniu dodam odpowiednią podstronę wyjaśniającą kwestie z tym związane. Mam nadzieję, że te niewielkie zmiany Wam się spodobają i pozwolą na lepsze poznanie autora, którym tutaj jestem :)