Od jakiegoś czasu używam z powodzeniem komunikatora internetowego WTW, którego opis możecie zresztą znaleźć na łamach mojego bloga. Nie będę tu się rozpisywał na temat jego zalet, bo nie starczyłoby chyba tygodnia. Zajmę się natomiast jedną z „wad”. Słowo znalazło się w cudzysłowie, ponieważ ten uszczerbek na reputacji programu wcale nie wynika z samego komunikatora, ale zewnętrznej aplikacji. Otóż rzecz polega na tym, że czasami przy uruchamianiu WTW lubi się zawiesić, nawet kilka razy. Po dyskusji na oficjalnym forum programu udało się stwierdzić, że coś takiego występuje podczas uruchamiania go na komputerze, na którym znajduje się pakiet Comodo Internet Security. Jako że obie aplikacje naprawdę mi się podobają, po prostu sposób na wspólne działanie musiał się znaleźć… no i znalazł.
Jako pakiet zabezpieczający Comodo oczywiście wyświetla odpowiednie alerty, w których możemy wybrać akcję lub regułę dla danej aplikacji. W przypadku WTW oznaczyłem ją w module Defense+ jako zaufaną, podobnie zresztą w zaporze internetowej. Oczywiście komunikator nie był uruchamiany z poziomu piaskownicy. Czy da się zrobić jeszcze więcej? Otóż da, i w moim wypadku zmiana definitywnie zakończyła problemy z uruchamianiem WTW. Uruchamiamy panel Comodo, przechodzimy na zakładkę Defense+ i z menu wybieramy opcję Moje własne, bezpieczne pliki. Następnie do listy dodajemy cały folder zawierający komunikator, oraz wszystkie jego pliki wykonywalne (zresztą, Comodo powinien przedstawić nam odpowiednią listę, wystarczy wybrać wszystko co na niej jest). Zapisujemy zmiany, zamykamy panel i uruchamiamy ponownie komputer. Od tej pory nie powinniśmy już mieć problemów z uruchamianiem komunikatora WTW.
