Brakuje nowych wpisów na blogu, oj brakuje. Mam na liście już kilka tytułów, które mogą być interesujące, ale jakoś nie ma na to czasu. Poza tym aktualnie zajmuję się innymi sprawami, które obiecałem sobie w końcu ruszyć. Zauważyłem, że ciągnięcie kilku takich spraw jednocześnie nie ma sensu, lepiej skupić się na jednej, skończyć i dopiero zabrać się za drugą. Ale nie o tym miało to wszystko być. Pomimo matury, pomimo tych zajęć, zawsze staram się wygospodarować nieco czasu na wypad z aparatem. Od ostatniego roku stało się to moim hobby i nie wiem, czy byłbym człowiekiem do zniesienia, gdybym raz w tygodniu nie wyszedł gdzieś pochodzić. Dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam slideshow zawierający zdjęcia wykonane od marca. Mam nadzieję, że spodobają się one no i pod koniec lata będę mógł zaprezentować kolejny zbiór, jeszcze lepszy. Wszelkie opinie bardzo mile widziane :)
Kategoria wpisów: Różne
Sobota niby jak każda inna, wstaję sobie rano, z lenistwa nie włączam ani telewizora, ani też radia. W chwilę przed dziesiątą, jedząc śniadanie, dostaję wiadomość SMS od znajomego. Jestem zły, bo się nie wyspałem, poza tym treść wiadomości wydaje się nad wyraz idiotycznym żartem. Nadal nie chce mi się uruchamiać żadnego odbiornika, aby choć je sprawdzić, korzystam więc z telefonu i odwiedzam jeden z polskich portali informacyjnych. W tym momencie wszystko się zmienia – okazuje się, że lotnicza katastrofa w Smoleńsku zabierająca ze sobą prawie sto ofiar, z prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej wraz z małżonką na czele, to nie głupi żart, ale… prawda?
Dzisiaj nie mam zamiaru pisać o tym, co można było zrobić aby uniknąć tej wielkiej tragedii, czy naprawdę musiało do niej dojść, jakie kroki powinny zostać podjęte, aby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości. Dzisiaj odstawiam na bok wszelkie moje, niekiedy naprawdę nietypowe, poglądy i spostrzeżenia: zginęli ludzie, tacy sami jak ja czy Wy. Jacy by nie byli, jakich błędów by nie popełniali, byli to jednak ludzie myślący i czujący. Co mogę wyrazić w obecnej sytuacji? Jedyne co mogę powiedzieć, to fakt, że naprawdę szkoda mi wszystkich tych ludzi i nikomu podobnej śmierci nie życzę. Na rozliczenie z powodami tej katastrofy i głupoty występujące po niej przyjdzie jeszcze czas. Dziś i tak większość z nas, obywateli Polski, zostało chcąc-nie-chcąc przygniecionych natłokiem informacji, złych informacji. Myślę, że nie ma sensu dziś mówić o niczym więcej, niż o żalu po stracie rodaków.
Chyba każdy z Was miał okazję kiedyś zobaczyć najzwyklejszego wróbla. Nie muszę chyba mówić, jak szybko potrafi on obracać tym malutkim łebkiem i że dosłownie ma oczy dookoła niego. Czy zastanawialiście się jednak nad nieco nietypową kwestią z nim związaną? Załóżmy, że życie jest grą po sieci – ogromny serwer, obecnie grubo ponad sześć miliardów aktywnych użytkowników grających jako ludzie i znacznie więcej innych. No to teraz to pytanie odnoszące się do szybkości rozglądania się wróbla: czy to on ma lagi względem nas, czy może my mamy za wolne połączenie?
Na blogu od jakiegoś czasu jest spora przerwa, wszystko przez to, że po powrocie do normalnych obowiązków (tak?) ucznia, całkowicie straciłem rachubę czasu i nagle zaczęło go straszliwie brakować. Chciałbym jednak poinformować, że ciągle żyję i mam się naprawdę dobrze – ta wiadomość z pewnością spodoba się wszystkim spiskowcom czyhającym na moją osobę (jak widać, stan umysłowy również w pełnej sprawności). Czasu minęło sporo, wpisów nie było. Niemniej jednak w tym czasie dokonałem na blogu kilku zmian, z których możecie wywnioskować, że jak już coś postanowię / zrealizuję to naprawdę nieustępliwie przy tym zostaję: wyleciały ankiety, które niedawno ponownie zagościły na blogu. Wyleciała również zintegrowana galeria zdjęć, ponieważ i tak nikomu nie chciało się komentować moich fotografii, a ja mam jakąś manię prześladowczą i się o nie obawiam ;) Czytaj więcej >>

