Kategoria wpisów: Różne


Jakimś cudem jeszcze nie zdążyłem się drogim czytelnikom pochwalić, że od kilku dni posiadam dyplom i tytuł technika teleinformatyka. Tym samym mogę jasno stwierdzić, że ostatni plan czteroletni przeprowadzany w technikum został zakończony i wykonany zgodnie z wszelkimi założeniami! Skoro od jakiegoś czasu dostępne są informacje o autorze, to chyba nie zrobię niczego złego, gdy pokażę Wam zdobyty dyplom:

Oczywiście mogło być lepiej, w szczególności z drugiej części egzaminu pisemnego, no ale teraz nie jestem w stanie tego już poprawić. Najważniejsze pytanie to natomiast: co dalej? No oczywiście komitet zarządzający jednogłośnie ustanowił, że rozpoczynamy za miesiąc kolejny plan, który ma potrwać około 3,5 roku, a który ma dać tytuł inżyniera. Mam nadzieję… nie, jestem pewien, że się uda – wystarczy tylko po niego sięgnąć! :)

No, nareszcie znalazłem w sobie siły, aby zabrać się do wpisu traktującego o Hot Zlocie 2010, w którym miałem zaszczyt uczestniczyć. Na początek, czym tak w ogóle jest Hot Zlot? Jest to jak sama nazwa mówi zlot, zlot użytkowników portali Dobreprogramy, TechIT, oraz Gamikaze, które niejako stanowią jedność, a jednak zapewniają podział na odrębną tematykę i „stopień zaawansowania” użytkownika. Spotkanie to jest organizowane specjalnie dla wybranej grupy aktywnych użytkowników tych portali, pełne sesji organizowanych przez znane w sektorze IT firmy i korporacje, imprez integracyjnych, oraz różnych innych (w tym i nietypowych) atrakcji. Można powiedzieć, że jest to spotkanie prawdziwych fanów szeroko pojętej informatyki, de facto zagwarantowane im przez serwis i sponsorów kilkudniowe wakacje. Czytaj więcej >>

W ostatni dzień kampanii wyborczej przed pierwszą turą wyborów chciałbym wreszcie poruszyć ten temat. Tytuł wpisu zdradza moje nastawienie i od niego zacznę: w pełni popieram reklamy zachęcające do udziału w wyborach. To jest oczywiście nasze prawo a nie obowiązek, ale powinniśmy z niego skorzystać. Wbrew pozorom, każdy głos się liczy. Jeżeli nie uczestniczymy w wyborach, to później nie wolno nam mieć do kogokolwiek o cokolwiek pretensji – mieliśmy szansę, ale nie wykorzystaliśmy jej, koniec kropka. Poza tym, czy te kilka minut na wybranie się do lokalu wyborczego, skreślenie odpowiedniego pola i wrzucenie kartki do urny to aż tak czasochłonne zajęcie? Nie wydaje mi się. Tak więc, masz prawo a mimo to nie głosujesz = jesteś leniem i tchórzem, przynajmniej w moich oczach :)
Wpis miał być krótki i taki będzie, na koniec, póki nie ma ciszy wyborczej, chciałbym powiedzieć na kogo ja zamierzam oddać głos (a co mi tam, wiedzcie jaki jestem). Postanowiłem zagłosować na Komorowskiego (nie, nie jest to jakikolwiek wpis sponsorowany). Moim zdaniem „dyktatura” jaka może w wypadku jego wygranej powstać, w kraju takim jak Polska byłaby czymś bardzo trafionym. Nie ukrywam, że oprócz Kaczyńskiego to drugi i ostatni chyba kandydat mający realne szanse zwycięstwa. Zwolennikiem PiSu natomiast nie jestem z bardzo wielu powodów, zaś i samego Jarosława po prostu nie lubię, nawet bardzo. Temat pozostawiam otwarty, tyle że w komentarzach.

Jadę na HotZlot 2010!

Stan przedzawałowy. Właśnie tak można w wielkim skrócie opisać moją reakcję na email, który otrzymałem w nocy z środy na czwartek. Było to imienne zaproszenie na HotZlot 2010 – imprezę organizowaną przez serwisy Dobreprogramy, TechIT oraz Gamikaze. Mój staż jako zarejestrowanego użytkownika na tym pierwszym, głównym portalu nie jest zbyt długi, również na forum nie zaglądam zbyt często i postów jest niewiele. Od poprzednich wakacji staram się jednak w wolnej chwili napisać coś na kształt felietonu i opublikować na łamach publicznego blogu dostępnego w serwisie. Nie wiem czy to zapewniło mi miejsce w tym jakże ograniczonym spotkaniu – dzień wcześniej rozpoczęto wysyłkę zaproszeń i potrwa to jeszcze dwa dni, później ostateczną szansą na dostanie się będzie ogólne losowanie przeprowadzone 23 czerwca, ale prawdę powiedziawszy, szanse zostania wytypowanym są podobne do tych znanych z zakładów typu lotto ;) Czytaj więcej >>

Razem z siostrą mamy od października świnkę morską. Nie żebym był zupełnie zielony w wiedzy na temat tego zwierzaka, bo to już trzecia w przeciągu ładnych parudziesięciu lat (jak się człowiek przyzwyczai do tego gryzonia to później ciężko bez niego funkcjonować normalnie), ale ostatnio trafiłem na coś zupełnie odmiennego. Jeżeli nie chcecie się załamać, lub nie potraficie przetrawić żartu związanego z informatyką, lepiej nie czytajcie dalej.
Otóż, obserwowałem nieco zachowania Filipa, bo tak się „prosiaczek” nazywa, przypomniałem sobie jak zachowywały się inne świnki, które dane mi było posiadać / widzieć no i dochodzę do wniosku, że jest to zachowanie podobne do… aplikacji jednowątkowej xD Dlaczego? Gdy je, cała reszta go nie obchodzi, gdy drapie się, podobnie. Idzie za jedną osobą, to na drugą nie zwraca najmniejszej uwagi. Po prostu zawsze zajmuje się tylko jedną sprawą, a wtedy cała resztę ma zupełnie gdzieś. Człowiek posiada coś takiego jak podzielność uwagi, z czego bardzo często korzysta, a jeszcze częściej przekracza własne możliwości w tym aspekcie. Nie wiem, czy dokładnie każda świnka ma tak samo, Wasze opinie byłyby więc mile widziane. Nie, nie przerażajcie się tym wpisem, naprawdę jestem człowiekiem z krwi i kości, tylko takie dziwne myśli mnie czasem nachodzą ;)