Zapowiadałem, zapowiadałem no i niestety terminowo tego nie zrobiłem. Miało być w tamtym tygodniu, jest jednak dopiero w tym. Co takiego zapowiadałem? Ano w końcu postanowiłem upublicznić moje imię i nazwisko tak, aby było kojarzone właśnie z tym blogiem i z moją osobą w rzeczywistości. Z tej racji postanowiłem dodać odpowiednią podstronę, na której możecie dowiedzieć się kilku rzeczy na mój temat, a także zajrzeć w internetowe miejsca, w których można mnie spotkać. Z racji wieku i płci nie obawiam się o prywatność, czy też podstępny atak ze strony jakiegoś psychopatycznego zboczeńca. Niemniej jednak, nie znajdziecie tu mojego zdjęcia. Przyznam się bez bicia – fotogeniczny nie jestem, blog nie nazywa się „fotka”, a na dodatek nie mam zamiaru niczego upiększać i „pozować” do zdjęcia. Przy okazji chciałbym również dodać, że na blogu pojawiła się informacja dotycząca licencjonowania materiałów tu zawartych. Dla jasności chyba wezmę przykład z Marcina Łuniewskiego i jeszcze w tym tygodniu dodam odpowiednią podstronę wyjaśniającą kwestie z tym związane. Mam nadzieję, że te niewielkie zmiany Wam się spodobają i pozwolą na lepsze poznanie autora, którym tutaj jestem :)
Kategoria wpisów: Ogłoszenia
W ostatni dzień kampanii wyborczej przed pierwszą turą wyborów chciałbym wreszcie poruszyć ten temat. Tytuł wpisu zdradza moje nastawienie i od niego zacznę: w pełni popieram reklamy zachęcające do udziału w wyborach. To jest oczywiście nasze prawo a nie obowiązek, ale powinniśmy z niego skorzystać. Wbrew pozorom, każdy głos się liczy. Jeżeli nie uczestniczymy w wyborach, to później nie wolno nam mieć do kogokolwiek o cokolwiek pretensji – mieliśmy szansę, ale nie wykorzystaliśmy jej, koniec kropka. Poza tym, czy te kilka minut na wybranie się do lokalu wyborczego, skreślenie odpowiedniego pola i wrzucenie kartki do urny to aż tak czasochłonne zajęcie? Nie wydaje mi się. Tak więc, masz prawo a mimo to nie głosujesz = jesteś leniem i tchórzem, przynajmniej w moich oczach :)
Wpis miał być krótki i taki będzie, na koniec, póki nie ma ciszy wyborczej, chciałbym powiedzieć na kogo ja zamierzam oddać głos (a co mi tam, wiedzcie jaki jestem). Postanowiłem zagłosować na Komorowskiego (nie, nie jest to jakikolwiek wpis sponsorowany). Moim zdaniem „dyktatura” jaka może w wypadku jego wygranej powstać, w kraju takim jak Polska byłaby czymś bardzo trafionym. Nie ukrywam, że oprócz Kaczyńskiego to drugi i ostatni chyba kandydat mający realne szanse zwycięstwa. Zwolennikiem PiSu natomiast nie jestem z bardzo wielu powodów, zaś i samego Jarosława po prostu nie lubię, nawet bardzo. Temat pozostawiam otwarty, tyle że w komentarzach.
Stan przedzawałowy. Właśnie tak można w wielkim skrócie opisać moją reakcję na email, który otrzymałem w nocy z środy na czwartek. Było to imienne zaproszenie na HotZlot 2010 – imprezę organizowaną przez serwisy Dobreprogramy, TechIT oraz Gamikaze. Mój staż jako zarejestrowanego użytkownika na tym pierwszym, głównym portalu nie jest zbyt długi, również na forum nie zaglądam zbyt często i postów jest niewiele. Od poprzednich wakacji staram się jednak w wolnej chwili napisać coś na kształt felietonu i opublikować na łamach publicznego blogu dostępnego w serwisie. Nie wiem czy to zapewniło mi miejsce w tym jakże ograniczonym spotkaniu – dzień wcześniej rozpoczęto wysyłkę zaproszeń i potrwa to jeszcze dwa dni, później ostateczną szansą na dostanie się będzie ogólne losowanie przeprowadzone 23 czerwca, ale prawdę powiedziawszy, szanse zostania wytypowanym są podobne do tych znanych z zakładów typu lotto ;) Czytaj więcej >>
Dzisiaj na lokalnym serwerze testowałem wydanie beta WordPressa 3. Nie interesuje mnie tak naprawdę nowa funkcjonalność, jaką jest zintegrowany tryb MU umożliwiający tworzenie wielu blogów z jednej instalacji jednocześnie, lecz zapowiedzi znacznie szybszego działania. Wyniki czasów generowania na testowym, świeżo zainstalowanym skrypcie były naprawdę zachęcające do sprawdzenia co w trawie piszczy. Postanowiłem więc sprawdzić, jak wygląda to na serwerze produkcyjnym. Pobrałem więc wtyczkę umożliwiającą instalację najnowszych wersji nightly, zainstalowałem… no i zrobiłem automatyczny update do WordPressa 3.
Blog na nim już działa, sam póki co żadnych błędów nie zauważyłem – gdyby Wam udało się coś znaleźć, dajcie od razu znać. Czasy generowania wyglądają bardzo obiecująco, bowiem zostały zmniejszone od 2 do nawet 10 razy. Tak tak, poprzednio niektóre strony generowały się zawsze ponad sekundę, obecnie trwa to często mniej niż 0,2s. Co prawda nadal nie jest to taka błyskawica jak np. phpBB3, ale zmiana i tak jest sporym plusem. W przeciągu kilku dni będę testował, jak zareaguje hosting i monitoring obciążenia na nim udostępniony. Miejmy nadzieję, że zmiana będzie odczuwalna :)
Chyba nie da się tego ukryć, ale po raz kolejny zmieniłem skórkę. Dla bywalców pewnego polskiego portalu o oprogramowaniu kolorystyka i grafika będzie na pewno znajoma. Tak, postanowiłem wzorować się na Dobrychprogramach, po raz kolejny zresztą. Dlaczego tak robię? Sam nie wiem… grafikiem nie jestem, nie mam tego „wyczucia” a ich rozwiązanie bardzo mi się spodobało. Zresztą, to jedyny portal o takiej tematyce, który odwiedzam regularnie i z przyjemnością. Wczoraj pojawiły się u nich natomiast poważne zmiany polegające na znacznej rozbudowie części społecznościowej i umożliwiającej wkład użytkowników. Zastanawiałem się nawet nad… zamknięciem tego bloga, zrobieniem z niego po prostu wizytówki, a wypowiadaniu się tylko na łamach portalu.
Uznałem jednak, że w takim wypadku byłbym nieco ograniczony pod względem możliwości. WordPress niejednokrotnie mnie wkurzał i szczerze nadal mnie denerwuje, ale muszę przyznać, że jest nie tylko wygodniejszy w pisaniu, ale i bardzo prosty do ewentualnej rozbudowy. Wracając jednak do wyglądu bloga, teoretycznie powinienem mieć własny niepowtarzalny styl. Sami mogliście się jednak kilka razy przekonać, że jestem nie tylko niezdecydowany, ale i nie mam gustu i umiejętności graficznych, aby zrobić coś, co naprawdę by mi odpowiadało. Ile pożyje ta skórka? Nie wiem… oby jak najdłużej ;)
