Zaledwie kilka dni temu opisywałem książkę „Kontrola” napisaną przez Wiktora Suworowa, teraz nastąpił czas aby wspomnieć nieco o samym autorze. Władimir Bogdanowicz Rezun, bo właśnie tak naprawdę nazywa się ta osoba, to były radziecki szpieg rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) a zarazem komandos elitarnej jednostki jaką jest Specnaz. W latach 1974-1978 był rezydentem GRU w Genewie, wtedy to właśnie podjął decyzję o ucieczce do Wielkiej Brytanii.
W ZSRR za zdradę został zaocznie skazany na karę śmierci. Pomimo rozpadu całego związku, do dnia dzisiejszego wyroku nie uchylono, zaś Rezun jest chroniony przez odpowiednie służby specjalne. Jego czynu nie traktujcie jako całkowite zdradzenie idei oraz narodu – najpierw zapoznajcie się z „Akwarium”, w którym opisuje on własną historię krok po kroku – od zwerbowania do wywiadu, poprzez mordercze treningi i karierę w Specnazie aż do zatrważającego finału w Genewie. Problem na którym się natknął doskonale opisuje początek książki:
Mamy bardzo prostą zasadę: rubel za wejście, dwa za wyjście. To znaczy, że wstąpić do organizacji jest trudno, ale znacznie trudniej ją opuścić. Teoretycznie dla wszystkich jej członków przewidziano tylko jedno wyjście: przez komin. Dla jednych z najwyższymi honorami, dla innych hańbiące, ale komin jest tylko jeden. Tylko prez ten komin odchodzimy z organizacji…
Nie pamiętam już dokładnie kto i w jakich okolicznościach polecił mi książki Suworowa, pamiętam jednak doskonale szok jaki wywołało we mnie przeczytanie Akwarium. Polecam ją wszystkim osobom interesującym się realiami działania rosyjskich służb wywiadowczych podczas zimnej wojny: sposobami rekrutacji, hierarchii wewnętrznej a także wymierzania sprawiedliwości w razie nieposłuszeństwa czy choćby niepewności. Po jej przeczytaniu sięgnąłem po następne a potem kolejne tytuły napisane przez Władimira Bogdanowicza, w następnych wpisach znajdziecie kolejne opisy.
