Kategoria wpisów: Hardware


Recenzja Acer Aspire 5741G

W lutym miałem nieprzyjemność doświadczenia awarii chłodzenia w moim laptopie HP Pavilion dv5. Po przemyśleniu sprawy skończyło się to ostatecznie kupnem nowego sprzętu, wysłaniem starego do naprawy a potem jego sprzedaży. Na obecny sprzęt, również ze stajni HP raczej nie mogę narzekać, zresztą wrażenia opisywałem już we wpisie dotyczącym Probooka 6540b. Od dłuższego czasu zaczęły się pojawiać problemy z notebookiem, ale już nie moim, ale mojej siostry. Używała ona NTT Corrino 696SR – dosyć okazyjnie kupiony, wyposażony w kartę GeForce 8600 GS, która bardzo się przydawała, ponieważ od czasu do czasu siostra jednak jakieś gry uruchamia (a przynajmniej tak było dwa lata temu przy zakupie). Właśnie ta karta chyba zawiniła, ponieważ laptop albo się zawieszał, albo w ogóle nie działał, albo nie pokazywał obrazu. Dużo czasu poświęciłem na diagnozę i dodatkowym bublem okazały się sterowniki do karty wifi, no ale ostatnie problemy praktycznie uniemożliwiły używanie sprzętu. Zdecydowaliśmy się więc na zakup nowego, oczywiście czegoś w granicach rozsądku.  Czytaj więcej >>

Razem z siostrą mamy od października świnkę morską. Nie żebym był zupełnie zielony w wiedzy na temat tego zwierzaka, bo to już trzecia w przeciągu ładnych parudziesięciu lat (jak się człowiek przyzwyczai do tego gryzonia to później ciężko bez niego funkcjonować normalnie), ale ostatnio trafiłem na coś zupełnie odmiennego. Jeżeli nie chcecie się załamać, lub nie potraficie przetrawić żartu związanego z informatyką, lepiej nie czytajcie dalej.
Otóż, obserwowałem nieco zachowania Filipa, bo tak się „prosiaczek” nazywa, przypomniałem sobie jak zachowywały się inne świnki, które dane mi było posiadać / widzieć no i dochodzę do wniosku, że jest to zachowanie podobne do… aplikacji jednowątkowej xD Dlaczego? Gdy je, cała reszta go nie obchodzi, gdy drapie się, podobnie. Idzie za jedną osobą, to na drugą nie zwraca najmniejszej uwagi. Po prostu zawsze zajmuje się tylko jedną sprawą, a wtedy cała resztę ma zupełnie gdzieś. Człowiek posiada coś takiego jak podzielność uwagi, z czego bardzo często korzysta, a jeszcze częściej przekracza własne możliwości w tym aspekcie. Nie wiem, czy dokładnie każda świnka ma tak samo, Wasze opinie byłyby więc mile widziane. Nie, nie przerażajcie się tym wpisem, naprawdę jestem człowiekiem z krwi i kości, tylko takie dziwne myśli mnie czasem nachodzą ;)

Kiedy kupiłem w lutym nowego laptopa wszystko było z najlepszym porządku. Niestety po jakimś czasie zauważyłem, że niektóre elementy są zbyt jasne. Dało się to zauważyć np. przeglądając forum Notebookcheck (ledwo widoczne paski), czy też regularnie przeze mnie odwiedzane Dobreprogramy („świecąca” jasnością czuprynka człowieczka z logo). Sporo czasu poświęciłem na poszukiwania przyczyny, ale niestety do żadnego sensownego rozwiązania nie doszedłem. Jako że było to uciążliwe jedynie podczas pracy na jakichś podobnych jasnych kolorach, a tego nie robię zbyt często, postanowiłem machnąć na to ręką. W ostatnim czasie wszystko powróciło po tym, jak Mid na swoim blogu postanowił z grubsza opisać najnowszą odsłonę Battlefielda. Powróciło, w znacznie bardziej denerwującej firmie. Czytaj więcej >>

Dobra, koniec tej nieefektywnej i bezproduktywnej przerwy, trzeba kuć żelazo, póki gorące! Szczerze to zaczynam się zastanawiać, o czym będę pisał za jakiś czas… wpisy z listy „do zrobienia” bardzo się ostatnio uszczupliły, na niektóre nie ma natomiast za bardzo możliwości (test skryptów for obiecany ho ho ho czasu temu). No ale dobra, mniejsza z tym wszystkim, jakoś to przecież będzie i jeżeli sam na coś nie wpadnę, z pewnością Wy podsuniecie mi pomysł. W sumie to pomysł na dzisiejszy wpis narodził się w taki właśnie sposób, przypadkowo, podczas rozmowy ze znajomym. Sam ponad rok temu stanąłem przed wyborem: zostać przy komputerze stacjonarnym, czy może przesiąść się na laptopa? Wybrałem to drugie rozwiązanie i szczerze nie żałuję, ale postanowiłem przestawić zalety i wady obu tych rozwiązań. A nuż komuś przyda się, gdy stanie przed takim dylematem jak ja? Czytaj więcej >>

Na dzisiaj przewidziałem pewien odpoczynek od długich wpisów, nie tylko moja ale i Wasza głowa pewnie przegrzewa się od natłoku informacji ;)
Każdy z Was na pewno słyszał choć raz główny motyw dźwiękowy firmy Intel – czy to w telewizji, czy w radiu podczas reklamy, czy może gdzieś w internecie. Ostatnio na Youtube przypadkiem trafiłem na filmik, który „demaskuje” ten, wydawać by się mogło bardzo delikatny i sympatyczny zlepek nutek. Oczywiście do filmu trzeba podejść z dużą dawką humoru, no i dystansem.