Kategoria wpisów: Gry


Battlefield 2 – podejście drugie

Gdy pod koniec ubiegłorocznych wakacji miałem okazję wreszcie pograć po sieci w wychwalanego przez znajomych Battlefielda 2, byłem delikatnie mówiąc rozdrażniony dwoma poprzedzającymi to wydarzenie miesiącami. W czasie tym pojawiły się problemy z lokalnym dostawcą internetowym, potem w sieci firmy Dialog, no i „ukojenie” udało się odnaleźć dopiero w Telekomunikacji Polskiej. Efekt był jaki był: grać w BFa mogłem przez dwa miesiące tylko z botami, co oczywiście pozwoliło mi na nauczenie się niektórych rzeczy i przyzwyczajenie do innych. Próba gry z innymi ludźmi w sieci skończyła się przez to katastrofą, a i sam Battlefield nieźle dostał po uszach. Ostatnimi czasy postanowiłem jednak dać mu drugą szansę. Czytaj więcej >>

Kostka Rubika – sposób na nudę

Dzisiaj będzie o czymś nieco nietypowym, ale zarazem o czymś, co jest w świecie dobrze znane. Mowa o logicznej zabawce jaką jest kostka Rubika. Wbrew pozorom, wcale nie jest to jakiś stary wynalazek – powstała ona za sprawą węgierskiego architekta, Ernő Rubika, dopiero w 1974 roku. Od tego czasu pojawiło się jednak bardzo wiele modyfikacji jego pomysłu, zaś oryginał jest produkowany do dnia dzisiejszego, pomimo iż lata największej popularności ma już za sobą. Trudno abym o tym nie napisał, skoro kostce udało się przyciągnąć moją uwagę… na naprawdę długi czas. Czytaj więcej >>

Konkurs Raven Squad!

Pamiętacie, jak jakiś czas temu poinformowałem o konkursie, w którym wygrać mogliście oryginalną, praktycznie dopiero co wytłoczoną grę 7.62 High Calibre? Nadszedł czas, aby po raz kolejny zrobić taki prezent! Co prawda Mikołajki mamy już za sobą, no ale nic na to poradzić nie mogę.

A więc, co na dzisiaj? Tym razem wygrać możecie coś naprawdę nietypowego – jest to gra stworzona przez węgierskie studio Atomic Motion, a stanowiąca połączenia tradycyjnej pierwszoosobowej strzelanki oraz… strategii czasu rzeczywistego! Za wszystko po raz kolejny odpowiedzialne jest oficjalne polskie centrum serii Jagged Alliance oraz Hired Guns, które zajmuje się również innymi grami taktycznymi, symulatorami pola walki jak i militariami jako takimi. Fabuła zaprezentowana w Raven Squad: Operation Hidden Dagger, bo taki tytuł nosi gra, wygląda następująco: w 2011 roku na tereny Dżungli Amazońskiej wysłana zostaje grupa najemników, którzy mają za zadanie odzyskać jakiś tajemniczy, bardzo cenny ładunek. Szczęście jednak im nie sprzyja i samolot ulega katastrofie, w wyniku której ginie większość załogi, zaś zaopatrzenie zostaje zniszczone. Ci, którzy przeżyli, dzielą się na dwie grupy, których celem jest przetrwanie i wspólne wydostanie się z tego piekła na Ziemi. Jak sądzicie, komu przyjdzie pokierować ich działaniami?

Czy trzeba zrobić coś trudnego, aby zdobyć tą jakże ciekawą pozycję? Nie! Wystarczy, że odwiedzimy specjalną stronę konkursową i odpowiemy na trzy naprawdę proste pytania, z których na dodatek dwa są zamknięte i nawet dla osoby nie znającej na wylot tego tytułu udzielenie odpowiedzi będzie co najwyżej kwestią kilku minut – pierwsze z nich dotyczy miejsca akcji, drugie pyta nas natomiast o rodzaj hybrydy jaką jest Raven Squad. Tylko ostatnie, otwarte pytanie w którym musimy wyrazić i uzasadnić swoją opinię dotyczącą pomysłu jakim jest łączenia gatunków gier może niektórym osobom sprawić pewne trudności, lecz wysiłek ten z pewnością nie będzie naprawdę wielki.
Kończę zanudzać. Niebawem święta, może warto poświęcić kilka minut i w efekcie stać się posiadaczem jednego z czterech egzemplarzy, tej nietypowej acz bardzo klimatycznej i grywalnej produkcji? Wszystko spoczywa w waszych rękach – zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.

eRepublik – kolejny czasopożeracz

Nie lubię gier rozgrywanych w przeglądarce, po prostu jak zawsze, także i w tym wypadku nie idę za modą i nie stanowi to dla mnie żadnej rozrywki – wolę już chociażby na te kilkadziesiąt minut dziennie sięgnąć po dobrą książę. Zresztą, od jakiegoś czasu w ogóle przestałem się interesować grami rozgrywanymi poprzez sieć z innymi graczami. Wszystkiemu winien jest… czas. Gry takie potrafią wciągnąć na długie godziny, nie oferując nam zupełnie nic w zamian. Ostatnio głośno zrobiło się o kolejnym takim potworku, czyli eRepublik. Głośno było na tyle, że nie mogłem po prostu przejść obok czegoś takiego – może jest to rewolucja, która zmieni moje podejście? Czytaj więcej >>

Call of Juarez: Więzy Krwi

Czasami mam lenia… dotyczy to w szczególności opisywania gier, w które gram. Wpis który właśnie czytacie jest doskonałym przykładem tego… procederu? Call of Juarez: Więzy Krwi odpaliłem po raz pierwszy pod koniec lipca, przejście całości zajęło mi nieco ponad dwa tygodnie i dopiero teraz w końcu zabrałem się za opisanie moich wrażeń dotyczących produkcji Techlandu. Nie wiem skąd się to bierze – w międzyczasie przypadkowo odnalazłem i opisałem StuntGP, więc jest to jeszcze bardziej podejrzane (czyżby znowu jakiś spisek?). Mniejsza o to, przecież liczy się to, co sądzę o samej grze, nieprawdaż? Czytaj więcej >>