Kaspersky Internet Security

Komputer, który jest podłączony do Internetu trzeba jakoś zabezpieczyć. Nawet jeżeli my będziemy na wszystko uważać i wystrzegać się pewnych nietypowych witryn, możemy czuć się zagrożeni. Do tej pory używałem darmowego oprogramowania, jednakże nie zawsze się ono spisuje. Antywirus Avira jest po angielsku, zaś firewall Comodo wymaga nieco uwagi i znajomości pewnych terminów.

Niestety oprócz swojego laptopa, musiałem w domu zabezpieczyć jeszcze dwa inne. Ich właściciele nie są jednak użytkownikami choćby średnio-zaawansowanymi. Darmowy soft, pomimo swojej skuteczności, odpadł więc w przedbiegach. Potrzebowałem czegoś prostego, wręcz banalnego w obsłudze (albo najlepiej bezobsługowego), co zarazem byłoby w stanie zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Mogłem oczywiście użyć Avasta, ale raz że nie jestem jego fanem, a dwa że to tylko antywirus, a tu potrzeba po prostu czegoś więcej. Przekopałem więc Allegro.

Kaspersky Po kilku dniach spędzonych na testowaniu darmowych wersji próbnych, wybrałem ostatecznie pakiet Kaspersky Internet Security (brzmi tak beznadziejnie, jak reklama z okładki brukowca, nie sądzicie?). Kupiłem za zaledwie XX złotych roczną licencję na 3 stanowiska, nie ma więc mowy o drogim rozwiązaniu. Pakiet ten posiada praktycznie wszystko czego potrzeba: antywirusa, zaporę sieciową, monitor ruchu www, antyspam, moduł od anti-phishingu, wirtualną klawiaturę oraz kupę innych popierdółek do ochrony przed włamaniom. Co ciekawe, jest również system blokujący bannery reklamowe, który spisuje się nad wyraz dobrze i doskonale uzupełnia Adblocka.

No dobra, tyle tego wszystkiego, ale czy KIS posiada podstawową szukaną cechę, czyli prostą obsługę? Wbrew pozorom, tak. Przy instalacji mamy dwa tryby do wyboru: automatyczny i interaktywny. Na swoim komputerze wybrałem oczywiście tą drugą opcję, na dwóch pozostałych dałem pole do popisu automatowi. Gdy wybierzemy tą opcję, komunikaty pojawiają się de facto tylko na początku, później możemy o nich całkowicie zapomnieć, zaś korzystanie z innego oprogramowania wcale nie jest utrudnione – baza zawierająca informacje o zaufanych programach jest naprawdę pokaźnych rozmiarów.

Ze względu na użycie na laptopach, pakiet musiał odznaczać się jeszcze jedną cechą – niskimi wymaganiami systemowymi. Gdy sprawdziłem tą cechę, zamurowało mnie – przy wszystkich włączonych modułach rezydentnych, KIS zajmuje około 30 MB pamięci RAM, mniej niż tandem Aviry i Comodo… Przy skanowaniu na żądanie wartość to wynosi już 50 MB, lecz nadal można uznać ją za niską. Również nadmiernego użycia czasu procesora czy ciągłego mielenia dyskiem nie musimy się obawiać, Kaspersky jest po prostu lekki, więc działa świetnie nawet na niekoniecznie nowych laptopach.

Skoro zapłaciłem za 3 stanowiska, postanowiłem to wykorzystać i wrzuciłem pakiet również na swój komputer. Niedawno pojawiła się nowa wersja pakietu oznaczana cyferką 9, i choć nie jest jeszcze dostępna w języku polskim, zastanawiam się nad jej instalacją. Muszę przyznać, że stało się to czego się nie spodziewałem: wydałem pieniądze na oprogramowanie które nie jest systemem operacyjnym i wcale tego nie żałuję. Jest nawet odwrotnie – obecnie jestem zadowolonym klientem Kaspersky Lab, który poleca pakiet również i Wam (oczywiście gdy cena jest równie atrakcyjna). Gdyby pojawiały się jakieś problemy czy to z pakietem czy obsługą techniczną, od razu je opiszę, ponieważ nie ma to jak zjechanie komercyjnego produktu ;)

Podobne wpisy:

  1. Sposób na Comodo Internet Security i WTW
  2. Kaspersky jednak nie dla mnie
  3. Instalacja Comodo Internet Security
  4. Comodo Internet Security
  5. Comodo Internet Security 4 Beta

6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Midv   |   25.06.2009 20:23

    Ja tam wolę pandę ;-)

  2. skarga   |   26.06.2009 01:59

    KIS to naprawdę dobry pakiet – używam go już od dłuższego czasu i sprawuje się świetnie, a do tego wcale nie obciąża sprzętu (w przeciwieństwie do wymienionej wyżej Pandy ;) ).

  3. Lisu   |   26.06.2009 09:28

    A ja używam darmówek :D

  4. LukasAMD   |   26.06.2009 09:44

    Darmówki nie są złe, pomijając niektóre dziwne programy :)
    O Pandzie wolę się nie wypowiadać, no chyba że lubicie jak ktoś rzuca mięsem jak w sklepie spożywczym :D

  5. Midv   |   27.06.2009 09:30

    Używam tej pandy od lat i nie mam do dziś żadnych problemów, ani mi nie zamula, ani nie obciąża max łącza przy aktualizacji, firewall spisuje się dobrze :) Ogółem, brak problemów pod kątem wirusów, trojanów, loggerów etc od dawna.

  6. LukasAMD   |   27.06.2009 09:33

    Wybaczmy mu… nie wiedział co czyni xD

    Ja testowałem pandę jakiś rok temu: dało się zainstalować, dało się przeskanować (choć niezbyt szybko to działało) ale odinstalować już nie. W efekcie przez instalację tej ******* ************ ************* musiałem stawiać cały system na nowo. Na tym samym systemie inne antywiry działały bezproblemowo i równie bezproblemowo się usuwały. Tak więc winna była z pewnością panda.

Dodaj komentarz